..... Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro? Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie, jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia. Wyjdź mu naprzeciw. .......

Hot Myspace Generators

   
 
  „U nas na prowincji” - jak cudne są wspomnienia
„U nas na prowincji” - jak cudne są wspomnienia

Był rok 1977. Byłam w tym czasie naczelnikiem poczty w Rakoniewicach. To małe, prowincjonalne, wielkopolskie miasteczko stało się miejscem akcji jednego z odcinków serialu "U nas na prowincji".
Janicki, znany był niegdyś , jako twórca programu "W starym kinie", emitowanego w TVP przez 24 lata (1966-1990), najdłuższego programu polskiej telewizji.

W Rakoniewicach ekipa Janickiego zauważyła ciekawą architekturę dworca kolejowego i pocztę, do której wchodziło się ze szczytu budynku, po kilku schodkach, bezpośrednio z ulicy. Wewnątrz znajdowały się dwa okienka pocztowe, stare i nowe. Twórcom filmu zależało właśnie na takich ujęciach, połączeniu starego i nowego. Na dwa lutowe dni miasto przerodziło się na potrzeby filmu w miejscowość beztroską i sielankową.

"Jak cudne są wspomnienia" to siedmioodcinkowy serial dokumentalno-fabularny, bazujący na 46 polskich filmach przedwojennych, wzbogacony o współczesne ramy, nawiązujące do tematów poszczególnych odcinków: melodramat i komedię muzyczną w reżyserii Stanisława Janickiego.
Urząd, na czas kręcenia filmu, został zamknięty, choć sprawy pilne trzeba było załatwić. Skrzynka na listy została wymieniona na starą... Holl i okienko obstawiono dużymi lampami. Aktorzy i ja otrzymaliśmy niezbędną charakteryzację: makijaż, fryzura. Jednym z wątków filmu kręconego na poczcie była scena z "panienką z okienka". Napis na dworcu PKP zmienił się z Rakoniewice na Radoliszki, nazwę miejscowości z przedwojennego filmu o profesorze Wilczurze.

Nagrywanie kolejnych scen odbywało się zgodnie ze scenariuszem. Klaps i ... kręcimy. Młodzieńcy z potężnym koszem kwiatów stoją przed drzwiami, mają wchodzić, a tu drzwi jak zaczarowane, nie dają się otworzyć. - Dlaczego nie wchodzicie - krzyczał reżyser. Tymczasem o godzinie 12 zawsze na poczcie była przerwa i jedna z pań z przyzwyczajenia zamknęła drzwi. Tyle metrów taśmy zmarnowano... Ujęcia zdjęć powtórzono. To była jedyna taka duża wpadka na poczcie. Poza tym wszystko musiało grać jak w zegarku.
W nowym okienku usiadła aktorka, która anielsko rozmarzona nuciła piosenki, czekała na królewicza, który ją stąd wyrwie. Marzenia się spełniają ... Przed okienkiem stają młodzieńcy, z dużym koszem kwiatów i chcą kupić znaczek z traktorem Zetor. Czy takie były, nie pamiętam. Lecz jeśli takie chcieli, to musiały być.

Moją rolą była obsada drugiego okienka, tego które od lat nie było czynne. Miałam tylko bacznie obserwować co się dzieje w holu głównym, przy okienku. W odpowiednim momencie wychylić się, powiedzieć kilka zdań. Nie przytoczę ich, bo umknęły z mej pamięci. Wówczas poznałam rolę aktora, chociaż tylko z takiego małego epizodu.

Przed okienkiem młodzieńcy podrywają panienkę, ja siedzę obok, przyglądam się. Za moimi plecami przechodzi doręczyciel, za chwilę wraca. Janicki cały podminowany, bo tego nie było w scenariuszu. Z sytuacji wybrnęliśmy, bo pan przechodzący nie zwrócił na mnie uwagi. Gorzej, gdyby się przy mnie zatrzymał. Ojoj...na pewno znowu byłyby gromy. Udało się!

Tylko przez dwa dni gościliśmy filmowców, ale poznałam pana Stanisława Janickiego, Dorotę Ostrowską i sympatycznego Zbyszka, aktorów z kabaretu "Elita" oraz pozostałą ekipę filmowców.

Zobaczyłam jak powstaje film. To miłe i niezapomniane wspomnienie. Byłam świadkiem innych scen, o których tu nie wspomnę. Cicho sza... bo się wyda. Był to mój pierwszy kontakt z filmem, lecz nie ostatni.

Odcinki serialu były emitowane w telewizji, nie udało mi się ich jednak zobaczyć. Jest to jedno z moich marzeń żeby zobaczyć, przeżyć to jeszcze raz.

Jak cudne są wspomnienia

Tekst pierwotnie publikowany Wiadomosci24.pl
"Czas to burza, w której się zgubiliśmy."
 
************************ Jeśli masz jeden zegarek, wiesz, która godzina. Gdy masz dwa zegarki, nigdy nie jesteś tego pewien. — Anthony de Mello **********************


Zegarek

**************************

Custom Myspace Clock
Czas płynie. Człowieku, ucz się pływać!" ***************************
Reklama
 
Głosuj na moją stronę
 
Dorsi - Ja i moje pasje w katalogu Gwiazdor
Kontakt
 
"Kto się poddaje ten panuje. Wierzba poddaje się wiatrom i wiedzie jej się dobrze, aż pewnego dnia zmienia się w ścianę wierzb odporną na wiatry. To jest przeznaczenie wierzby." *** dorsi0@op.pl
Lide Lide Graphics

Kvĕtiny Grafika, Glitters, Obrazky, i Komentar na Lide.cz
Kartki w kalendaerzu przypominają:
 
"Jesteśmy niewolnikami wskazówek zegara, więźniami kalendarza, gońcami kont bankowych." **** > ********** .
Lide Lide Graphics

Znamení zvĕrokruhu Grafika, Glitters, Obrazky, i Komentar na Lide.cz
***********
*********** W dniu Twojego święta Jest ktoś kto o Tobie pamięta Pamięta o Tobie I śle Ci życzenia By spełniły się wszystkie Twoje marzenia Żyj w szczęściu i radości A uśmiech niech Ci życie uprości **********


Kalendarz imienin

**********
**********


Ważne daty

***********
Moje serce jest dla Ciebie, weż i przytul je do siebie.
 

Lide Lide Graphics

Srdce Grafika, Glitters, Obrazky, i Komentar na Lide.cz
 
Łącznie stronę odwiedziło 92952 odwiedzającyDziękuję za odwiedziny
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
Nie ma drugiego człowieka takiego jak ty. Jesteś jedyny w swoim rodzaju i wyjątkowy, całkowicie oryginalny i niepowtarzalny. Nie wierzysz w to, ale naprawdę nie ma żadnego drugiego takiego jak ty. I żaden człowiek, którego kochasz, nie będzie już zwyczajnym człowiekiem. Jakaś osobliwa siła przyciągania promieniuje z niego. I ty zmieniasz się pod jego wpływem. Jemu możesz nawet powiedzieć: "Dla mnie nie musisz być nieomylny, bez błędów ani doskonały, bo: Ja przecież Ciebie lubię!